Wszystko wskazuje na to, że za wojnę na Ukrainie będziemy musieli zapłacić jeszcze wyższą inflacją. Wczoraj w obronę wartości naszej waluty musiał zaangażować się Narodowy Bank Polski, sprzedając rezerwy.
Dziś już wiadomo, że ta interwencja to za mało. I złoty staje się coraz słabszy.
– W ciągu ostatnich 24h złoty osiągnął najniższe poziomy od 2009 notując przejściowo 4,81 zł za euro. Problemem nie jest tyle specyfika poszczególnych poziomów co dynamika spadku wyceny. Od 21 lutego złoty stracił ok. 30 gr wobec euro, co świadczy o pewnych nerwowych ruchach na rynku walutowym – napisał Konrad Ryczko z DM BOŚ.
Wszystko wskazuje na to, że słono zapłacimy za to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą.










