Cena euro przekroczyła 5 złotych. Funt zaś to 6 zł. Wojna na Ukrainie powoduje stan przedzawałowy w polskiej gospodarce.
– Złoty stacza najsilniejsze w ostatnich dniach boje, by nie dać się walutom obcym – pisze dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”. – Wykres obrazujący kurs polskiej waluty ostatecznie przypomina elektrokardiogram – dodają dziennikarze.
Nas wszystkich interesuje w zasadzie odpowiedź na jedno pytanie. Czy nasza waluta wytrzyma kryzys wywołany nie tylko wojną na Ukrainie? Nie możemy przecież zapominać o szalonej polityce gospodarczej PiS ostatnich lat.
Póki co odpowiedzi nie ma. I to powinno nas niepokoić.










