W ciągu ostatnich kilku dni polskie i światowe media roiły się od informacji, że Polska przekaże myśliwce MiG-29 Ukraińcom. Skończyło się tak, jak zwykle ma to miejsce w przypadku chaotycznych działań polityków PiS. Blamażem i to na skalę międzynarodową.
To kompromitujące, obciąża polską stronę. Byłem przekonany, że to było skonsultowane – mówił o aferze Włodzimierz Cimoszewicz na łamach „Gazety Wyborczej”.
Można było rozwiązać to inaczej, trochę sprytniej – wzorując się na Turcji, która sprzedaje drony Ukrainie. Można było dogadać się z Ukrainą, żeby wystąpiła do nas o sprzedaż samolotów – dodaje były premier.
I my byśmy się zgodzili na ich sprzedaż na kredyt. Sytuacja byłaby jeszcze lepsza niż w przypadku Turcji, bo sprzedalibyśmy broń tak samo jak inny członek NATO, a nie obciążalibyśmy Ukraińców koniecznością zapłaty dzisiaj – przekonuje Cimoszewicz.
A tak wyszliśmy na państwo całkowicie niepoważne.











