Kiedy może się już wydawać że poziom niedorzeczności w polskiej polityce sięgnął już dna, zawsze pojawia się poseł Janusz Kowalski. I udowadnia, że w zasadzie pod tym względem Zjednoczona Prawica nie zna żadnych granic.
– Przede wszystkim trzeba mówić prawdę i musimy mówić o faktach. Pomimo tego, że właściciel mediów tj. jak Onet i Newsweek nie chce rozliczać polskich polityków, to trzeba sobie zadać pytanie, kto z polskich polityków doprowadził do tego, że Władimir Putin, Kreml zarabiał miliardy dodatkowych pieniędzy na robieniu deali również z Polską. W latach 2007-2014 tym politykiem był Donald Tusk – zaczął opowiadać Janusz Kowalski w programie „Woronicza 17”.
– Skoro nawet Ringier AG wyrzuca dzisiaj Gerharda Schroedera z pracy, bo się skompromitował współpracą z Putinem, to pytanie jest do PO: dlaczego nie wyrzuciliście do tej pory z funkcji szefa Platformy Obywatelskiej największego sojusznika Władimira Putina w III RP, niejakiego pana Donalda Tuska? – dodał poseł Solidarnej Polski.
Strach pomyśleć, na jaki jeszcze pomysł wpadnie poseł Kowalski.











