Pisowska propaganda intensywnie działa w sieci. Kryptonim Resurekcja

Pisowskie trolle biorą aktywnie udział w operacji Rezurekcja, którą zaplanowali doradcy Morawieckiego. Celem jest przedstawianie PiS jako partii, która może ma coś na sumieniu, ale przecież działa na rzecz bezpieczeństwa Polski, Europy i świata. To ma zmazać grzechy i winy wszelakie. Jednak doradców zawiodła zbytnia pewność siebie, internauci bardzo wrogo reagują na próby takiego przedstawiania rzeczywistości.

Akcję Rezurekcja wymyśliły osoby blisko związane z Mateuszem Morawieckim. Jej celem było odwrócenie negatywnych trendów z sondaży i wykorzystanie efektu wojny na Ukrainie dla celów politycznych PiS. To jest wojenna platyna, miał mówić jeden z doradców na spotkaniu grupy. Trzeba ją wykorzystać, uważali zebrani.

Reklamy

No i zaplanowali – w ciągu kilkudziesięciu godzin zorganizowano wyjazd Morawieckiego i Kaczyńskiego do Kijowa. Równolegle przygotowano całą strategię medialną, która sprowadzała się do przekazu „Nie lubię PiS, ale… „. Owo ale, wymyślone przez jednego z doradców, ma duże znaczenie psychologiczne. Kasuje mentalnie pierwszą część wypowiedzi.

Tym razem jednak pomysłodawcom się nie udało. Pomimo zaangażowania gigantycznej ilości trolli, wszystkie aktywne i nieaktywne pisowskie konta działały pełną parą, nie udało się ludzi przekonać, że PiS robi coś dobrego. To dobrze świadczy o polskim społeczeństwie i fatalnie o głupich doradcach, którzy myśleli, że ta ustawka zmieni bieg historii.

Czas Kaczyńskiego i waszego pryncypała Morawieckiego się kończy. Wiemy o Was dużo. Będziemy wiedzieć jeszcze więcej. W waszym otoczeniu są duże pęknięcia a wiedza wycieka.