A to dobre! Nawet „DoRzeczy” krytykuje Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński w Kijowie powiedział coś, czego żaden polski polityk nigdy powiedzieć nie powinien. Wysunął bowiem propozycję utworzenia misji NATO na Ukrainie.

Reklamy

Te nieodpowiedzialne słowa spowodowały falę krytyki pod adresem polskiego rządu nie tylko ze strony sojuszników w NATO. Mocno skrytykował go również Paweł Lisicki, redaktor naczelny prorządowego tygodnika „DoRzeczy”.

– Wygląda na to, że pomysł ten będzie funkcjonował na zasadzie obecności w debacie publicznej, ale nie spodziewam się, by został zrealizowany – stwierdził Lisicki.

– Po pierwsze, trzeba zadać pytanie, w jaki sposób miałby ten projekt zostać zrealizowany? Jak wiadomo NATO nie prowadzi misji pokojowych. Jedyną organizacją, która może zorganizować taką misję, byłoby ONZ. Musiałaby być zgoda stałych członków Rady Bezpieczeństwa, w której zasiada Rosja. Można z góry przewidzieć, że misja ta nie otrzymałaby mandatu – zwrócił dziennikarz.

– To, że do tej pory nie doszło do napaści na Polskę, wynika z tego, że jesteśmy członkiem NATO i Rosja się tego boi. Natomiast w sytuacji, gdy NATO by pokazało pretekst w postaci realnej obecności żołnierzy na Ukrainie, to łatwo zauważyć, ze prawdopodobieństwo ataku wzrośnie, a nie zmaleje – dodał publicysta.