PiS coś zrozumiał? Nie możemy na to liczyć

Wraz z rozpoczęciem wojny na Ukrainie można było odnieść wrażenie, że PiS się zreflektował. Z dnia na dzień porzucona przecież została antyeuropejska retoryka. I nawet prezydent Duda, który jeszcze nie tak dawno temu opowiadało o UE jako o „wyimaginowanej wspólnocie”, stał się jednym z najbardziej proeuropejskich polskich polityków.

Reklamy

Tylko że dziś już widać, że nic takiego nie ma miejsca. Widać to doskonale po tym, jak kształtowana jest polityka wewnętrzna.

– Nie zmieniło się nic. Telewizja Kurskiego szczuje, Izba Dyscyplinarna działa, sędziowie są prześladowani, neo-KRS ma się świetnie, Trybunał Kucharski pichci, rząd uprawia tani PR… – zauważa Przemysław Szubartowicz.

– I tylko medialny światek wierzy w „przemianę”, „historyczną wyprawę” i „jedność”. Szczyty żenady – dodaje dziennikarz.