Czy leci z nami pilot? Sympatyzujący z PiS generał domaga się… Kaliningradu!

Przywykliśmy już do morza nonsensów, jakie zalewa media rządowe w związku z wojną na Ukrainie. Zwłaszcza jeśli chodzi o wciągniecie naszego kraju w ten konflikt.

Reklamy

Wszystko to jednak pobił niemalże jednym zdaniem generał Waldemar Skrzypczak, w latach 2006-2009 pełniący stanowisko Dowódcy Wojsk Lądowych.

W rozmowie z „Super Expressem” Skrzypczak najpierw stwierdził, że Obwód Kaliningradzki znajduje się „pod okupacją rosyjską od 1945” po czym dodał, że… Polska powinna się o niego upomnieć.

– Teraz warto byłoby się o nie upomnieć, tak jak kiedyś o Ziemie Odzyskane. Warto by się może upomnieć o ten Obwód Kaliningradzki, który moim zdaniem jest częścią terytorium Polski. Mamy prawo mieć pretensje do tego terenu, które Rosja okupuje – przekonywał wojskowy.