Duda przekonuje, że nie odda „ani guzika”. Żebyśmy tylko nie stracili całych gaci, jak w 1939 r.

Wizyta Joe Bidena w Polsce dała pretekst politykom PiS do głoszenia, jakim to Polska pod ich rządami jest ważnym krajem. To wszystko także dzięki sojuszowi z USA, który ma być „niezwykle silny”.

Reklamy

– Sojusz z USA jest silny, czynimy wszystko, aby budować amerykańskie przewodnictwo w zakresie bezpieczeństwa. Poprosiłem o przyspieszenie realizacji zamówień na sprzęt, aby wzmocnić nasze bezpieczeństwo – powiedział Duda.

– Rozmawialiśmy o sytuacji bezpieczeństwa Polski i Europy, o wspieraniu Ukrainy, współpracy militarnej pomiędzy Polską a USA – dodał nasz prezydent.

Po czym padły słowa o tym, że Stany Zjednoczone gwarantują, że artykuł 5 traktatu o NATO nadal obowiązuje i zapewnia wszystkim krajom bezpieczeństwo.

Problem tylko w tym, że jutro Joe Bidena już w Warszawie nie będzie a my zostaniemy obok wojny na Ukrainie i z rządem który roi o mocarstwowej pozycji Polski. Takie mrzonki naszych elit w 1939 r. zakończyły się dziejową katastrofą.