Orban, największy sojusznik Putina i Kaczyńskiego w Europie

Na temat sojuszu Kaczyńskiego z Orbanem propagandowe media PiS wylewały hektolitry atramentu. Zachwycały się wizją marnego stratega z Żoliborza, który mówił, że proputinowskie Węgry to wymarzony partner dla Polski. Dzisiaj wiemy, że były to przygotowania do wyjścia Polski z Unii Europejskiej, chwilowo wstrzymane z powodu wojny i antyrosyjskiego nastawienia Polaków.

Ale Jarosław Kaczyński nie porzucił myśli o sojuszu z Orbanem. Nie odciął się od tego największego przyjaciela Putina, nie zerwał z nim kontaktów. Wręcz przeciwnie. Oskarżana o finansowanie z Kremla organizacja Ordo Iuris będzie monitorować wybory na Węgrzech, zapewne pilnując aby wygrał Orban. Ma to robić zamiast misji OBWE, której przewodniczy dziś… Polska. Już tylko to jedno wydarzenie wskazuje na podejrzane kontakty Kaczyńskiego i przywódcy Węgier.

Reklamy

Nadal nie wyjaśniono kontaktów Jarosława Kaczyńskiego z rosyjskim szpiegiem. Przez półtora roku Kaczyński jeździł na warszawską Pragę i pił ze szpiegiem wódkę. Co ustalano? Nie wiadomo. Polska jest dzisiaj w rękach człowieka, który przez kilka ostatnich lat wciągał nasz kraj w związku z ludźmi wspieranymi przez Putina i warto o tym pamiętać cały czas!