Dobre! „Naszemu najjaśniejszemu przywódcy śni się czerwony guzik”

W rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” Jarosław Kaczyński przyznał się, że marzy by Polska posiadała własną broń nuklearną. Te nieodpowiedzialne słowa wicepremiera ds. bezpieczeństwa wywołały lawinę komentarzy.

Reklamy

– No, no, no, naszemu najjaśniejszemu przywódcy śni się czerwony guzik. Tylko z bezpieczeństwem naszego kraju nie ma to nic wspólnego – pisze na łamach portalu NaTemat.pl Wadim Tyszkiewicz.

– Próba wprowadzenia na teren naszego kraju ofensywnej broni jądrowej byłaby początkiem III-ciej wojny światowej, która byłaby końcem naszej cywilizacji. Same sny Kaczyńskiego, Putin może wykorzystać jako argument w swojej propagandowej, wojennej retoryce – dodaje publicysta.

– Po co więc śnić panie prezesie o czerwonym guziku? Wystarczy już kompromitacji z MIGami 29 i operacją z użyciem wielonarodowych wojsk w Ukrainie – przypomina Tyszkiewicz.

No, ale najwyraźniej Jarosław Kaczyński nie ma dosyć swoich publicznych kompromitacji.