Kaczyński chce zniszczyć niezależne media do końca. Oto jego plan

Odcięcie telewizji prywatnych a w szczególności TVN od odbiorców z mniejszych miast i wsi to jeden z elementów planu PiS na wygranie wyborów. Kaczyński realizuje plan podobny do tego, który zapewnia zwycięstwa Wiktorowi Orbanowi na Węgrzech. Przedstawiciele pisowskich mediów oraz politycy jeżdżą tam uczyć się, jak odcinać opozycję od społeczeństwa.

Dlatego pierwsze, najważniejsze przykazanie dla opozycji brzmi: bez niezależnych mediów w Polsce nie będzie demokracji ani skutecznej opozycji. 

Reklamy

Jarosław Kaczyński chce wygrać kolejne wybory odcinając telewizje niezależne od nadawania powietrznego a więc tego, które jest najchętniej wykorzystywane na wsi oraz w małych miasteczkach. Odbiór telewizji ze zwykłej anteny jest bowiem darmowy i zapewnia telewizję w niezłej jakości. Kaczyński policzył głosy i wie, że jeśli odetnie ludzi ze wsi od TVN, to ma wygraną w kieszeni. Nigdy nie zdoła odciąć dużych miast, ale one są mu niepotrzebne bo i tak głosują przeciwko.

Kaczyński liczy na seniorów i ludzi ze wsi. To wszystko. Utrudnia więc jak może docieranie do odbiorców odcinając TVN od multipleksów starego typu, które są wciąż chętnie oglądane i każe im przechodzić na nowe standardy, do których wiele osób nie ma odbiorników. W ten sposób poszerza zasięg TVP a ścina TVN.

To tylko jeden z elementów planu : po przejęciu Polska Press będzie starał się przejmować lub likwidować niezależne portale i małe stacje radiowe. Ma do tego potężne narzędzie w postaci Orlenu. Opozycja ma być zagnana do narożnika a przy użyciu Kurskiego jej przywódcy atakowani seansami nienawiści.

To oczywiście nie koniec. Dziennikarze niezależni są poddawani presji ze strony służb specjalnych PiS. Podsłuchy, śledzenie, badanie stanu majątkowego dziennikarzy Wyborczej, Polityki, Natemat.pl, Wiesci24, Oko.Press – to wszystko dzieje się w cieniu wojny w Ukrainie. Po cichu, by nikt nie wiedział, ale z użyciem całej państwowej machiny.

Niezależne media stoją na drodze Kaczyńskiego do władzy a on zrobi wszystko, by je zniszczyć.