Pełne zaskoczenie! Jarosław Kaczyński został Człowiekiem Wolności!

Co prawda, nagrodę przyznał związany na dobre i złe z PiS tygodnik „Sieci”, ale zawsze to coś. Przy okazji bowiem Jarosław Kaczyński po raz kolejny mógł uśpić zgromadzoną publiczność wykładem swoich historycznych refleksji.

Reklamy

– Wolność jest rzeczą niesłychanie ważną. […] dominowała sprawa wolności narodowej, w naszych dziejach sprawa od przeszło trzech wieków nieustannie aktualna. Sprawa o którą ciągle trzeba zabiegać, wartość, o którą trzeba walczyć – opowiadał Kaczyński.

– Ale rzeczywiście wolność ma i inne wymiary, wymiary indywidualne, polityczne. Każda z tych wolności jest cenna, ale bez wolności narodowej, bez własnego państwa, te wszystkie inne tracą na znaczeniu i po prostu znikają, dlatego musimy także w imię tych wartości indywidualnych, tej najbardziej podstawowej wartości bronić. To jest nasz wspólny wielki obowiązek, który trzeba wypełniać nawet wbrew wszystkiemu. (…) – perorował Kaczyński, niezrażony donośnym chrapaniem dobiegającym z sali.

– Nawet wtedy, a Ukraińcy to pokazują, kiedy to wiąże się z najdalej idącymi zagrożeniami. Ukraińcy dziś walczą o wolność swoją, ale walczą i o wolność innych narodów Europy, chociaż nie zawsze elity tych narodów to odpowiednio dostrzegają i wyciągają z tego wnioski – przekonywał lider PiS.

Nas tylko zastanawia jedno. Żyjący z rządowych dotacji tygodnik przyznaje nagrodę… Kaczyńskiemu. Czy w PiS naprawdę nie ma już nikogo, kto by dostrzegł że tak daleko posunięte dworactwo jest po prostu żenujące? Aż tak zamknęli się w bańce, by nie dostrzec swojej śmieszności?