Pisowskie trole atakują trumnami w sieci. Dzisiaj zapłacono im za Smoleńsk

Już od wczoraj pisowskie trolle, czyli fałszywe konta zajmujące się partyjna propagandą, uprawiają dance macabre na smoleńskich trumnach.

Używając wypadku lotniczego jako politycznego oręża, zajmują się atakami na opozycję i tworzeniem fałszywego wizerunku Lecha Kaczyńskiego. Mierny prezydent, który zginął w wypadku spowodowanym lądowaniem w nieodpowiednich warunkach, jest wynoszony na ołtarze a sieć zalewają tandetne obrazki Kaczyńskiego wśród oficerów katyńskich. To żerowanie na historii i taniec z trumnami są obrzydliwe.

Reklamy

Jarosław Kaczyński cynicznie wykorzystuje fakt, że kazał bratu lecieć do Katynia. Nie uda mu się jednak odwrócić uwagi ani od prawdziwych przyczyn tego wypadku ani od faktu, że PiS używa Smoleńska jako narzędzia do prowadzenia polityki krajowej.

Trolle, czyli konta prowadzenie przez działaczy PiS, młodzieżówkę tej partii oraz przez kilka firm na zlecenie z zewnątrz, są dzisiaj szczególnie aktywne. Przewodnie tematy są trzy: ataki na opozycję, szczególnie Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego, tworzenie fałszywego wizerunku Lecha Kaczyńskiego oraz używanie słowa zamach. To ostatnie raczej rzadko i niechętnie, bo nawet idioci stojący za kontami pisowskich trolli rozumieją, że żadnego zamachu nigdy nie było.

Działania pisowskich trolli są przeciwskuteczne. Ośmieszają poważny temat wypadku, obrażają pamięć ofiar i powodują, że czytelna staje się polityka PiS owego politycznego tańca na trumnach. Smoleńskie gusła już nie działają. Kaczyński i jego głupi (ciężko użyć innego słowa) doradcy myśleli, że przykryją inne ważne sprawy jak wojna, inflacja, wyjście z Unii Europejskiej. Nie uda się wam to już nigdy. Melodia Smoleńska jest przebrzmiała i wyszła z mody.