Mocne: Starczyłyby dwa słowa Lecha Kaczyńskiego, „pan decyduje”, i wszyscy by żyli

Kolejny, doroczny festiwal kłamstw, jakie PiS rozpętał z okazji kolejnej rocznicy tragedii w Smoleńsku spotkał się ze stanowczą odpowiedzią. Tym bardziej, że czołowi politycy PiS tak mocno podchwycili wyssaną z palca teorię o zamachu. Jakiego rzekomo miał dokonać Władimir Putin chcący zemsty na Kaczyńskim.

Reklamy

Tymczasem rzeczywistość jest o wiele bardziej prozaiczna. Chociaż i tu niestety są winni. Przypomina o niej Waldemar Kuczyński na łamach |Gazety Wyborczej”.

– Starczyłyby dwa słowa Lecha Kaczyńskiego, „pan decyduje”, i wszyscy by żyli – pisze Kuczyński.

– Kapitan Protasiuk wiedział, że wisi nad nim wola prezydenta, pod nim mgła, a za plecami generał Błasik, jego najwyższy szef – dodaje.

– Rok temu napisałem na Twitterze, że współsprawcą katastrofy smoleńskiej jest Lech Kaczyński. W reakcji dostałem pozew Jarosława Kaczyńskiego o naruszenie czci i pamięci jego brata. Z myślą o rozprawie sądowej odtworzyłem na podstawie odsłuchów z kokpitu dla prokuratury wydarzenia ostatnich czterdziestu minut lotu. Zdecydowałem się opublikować tekst teraz, bo zapowiedziany przez prezesa PiS powrót do kłamstwa o zamachu to ponowne użycie ofiar katastrofy jako maczug politycznych w jego ręku – przypomina publicysta.

Źródło: Gazeta Wyborcza