PiS dąży do wojny? Jeśli mówimy, że Rosjanie zabili nam prezydenta, to powinniśmy wypowiedzieć Rosji wojnę

Banialuki PiS o tym, że na samolot prezydenta Kaczyńskiego dokonano zamachu, logicznie prowadzi do jednego: wypowiedzenia wojny Rosji. W przekonaniu najważniejszych polityków Zjednoczonej Prawicy, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, to Putin miał zadecydować o takim ataku.

Reklamy

Sęk w tym, że nikt ze Zjednoczonej Prawicy nie myśli chyba o tym, jakie właściwie powinny być konsekwencje takiego przekonania. Mówi zaś o nich otwarcie poseł Artur Dziambor z Konfederacji.

– Od dawna, pomimo wielkich zapowiedzi, nie zaprezentowano raportu wcześniej, że skończyły się wielkie rocznice smoleńskie, a teraz, gdy jest pretekst wywołany wojną, naglę można wprowadzić narrację, że dwanaście lat temu Rosja zabiła naszego prezydenta. W takim razie, jeśli mówimy A, to powiedzmy też B. – mówi Dziambor. Czyli… wypowiedzeniem wojny.

– Jeśli mówimy, że Rosjanie zabili nam prezydenta, to powinniśmy wypowiedzieć Rosji wojnę. A skoro tego nie robimy, to jest jasne, że chodzi o to, żeby sobie podyskutować, pobudzić demony w społeczeństwie, które dziś jest emocjonalnie nastawione, więc może więcej ludzi uwierzy w tę teorię i będzie jeszcze mocniej atakować tych, którzy uważają, że sprawa została rozliczona i był to nieszczęśliwy wypadek – przekonuje polityk.

Dziambor zwraca uwagę na to, że za powrotem do tematu katastrofy w Smoleńsku w istocie kryje się cyniczna próba odwrócenia uwagi od kryzysu gospodarczego, w jakim pogrąża się Polska.

– Premier mówi, że nie mamy inflacji, tylko „putinflację”, czyli zwalamy na Putina winę za katastrofę, teraz kwestię inflacji. Za chwilę okaże się pewnie, że nie było w Polsce koronawirusa, a lockdowny spowodował Putin. Rozumiem, że jest na to teraz atmosfera, żeby robić taką narrację, ale ona jest fałszywa. Mamy zarzuty do Rosji wobec jej działań na Ukrainie, mamy uchwałę mówiącą o tym, że Putin jest zbrodniarzem i powinien być postawiony przed trybunałem i to jest dla nas jasne. Ale podpisywanie wszystkich porażek rządu pod Putinem, jest kłamstwem – trafnie zauważa Dziambor.