Polacy zaczną mieszkać w lepiankach i szałasach?

Ceny w sklepach budowlanych poszły w górę nawet o 100%, na rynku brakuje drewna, styropianu a stal idzie w górę jak szalona. W tych warunkach budownictwo staje. Markety budowlane, które do niedawna przeżywały oblężenie, teraz zaczynają świecić pustkami. Sytuacja jest coraz gorsza.

Szanse Polaków na własne mieszkanie są coraz mniejsze. Koszty domów wzrosły tak bardzo, że nie da się już w tej chwili rozsądnie budować, nawet w systemie gospodarczym. Inwestycje stoją, ekipy zaczynają nie mieć pracy. Dla ludzi marzących o własnym kącie jest to dramat. Domek to marzenie, na które stać nielicznych. Mieszkanie w mieście jest tak drogie, że dla młodych nie do osiągnięcia z normalnej pracy a zdolność kredytowa znacznie spadła. Jest bardzo źle.

Reklamy

Zaczniemy chyba mieszkać w ziemiankach i szałasach. A wszystko to w czasach, gdy budownictwo musi być energooszczędne, gdy rosną ceny opału i prądu.

Zbliża się wielki kryzys i wielka bieda. Winny tej sytuacji jest Jarosław Kaczyński.