Będą mogli odebrać majątki nam wszystkim: wystarczy zostać wrogiem PiS, nowa ustawa to umożliwi!

Rząd nas okradnie w imię Putina: Pod pretekstem wspierania Ukrainy, rząd PiS przygotował dwie ustawy, które umożliwią zamykanie przeciwników politycznych i odbieranie im majątków.

Sejm przyjął tzw. „ustawę sankcyjną” czyli ustawę o zamrażaniu majątków podmiotów i osób wspierających agresję Rosji na Ukrainę. Projekt ustawy wniósł premier Mateusz Morawiecki. Jeśli przegłosuje ją również Senat (a tak się stanie), rząd uzyska potężne narzędzie do zabierania nam naszej własności. Za ustawą głosowali wszyscy posłowie z wyjątkiem Konfederacji, co PiSowskim szczujniom dało pretekst, aby Konfederatów ponownie nominować na ruskich agentów.

Reklamy

Ustawa wprowadza pojęcie „bezpośredniego” wspierania Rosji. Czym się różni takie „bezpośrednie” wspieranie Rosji od wspierania „pośredniego” – tego nie wiadomo. Jednak cień wyjaśnienia może rzucić fakt, iż z wnioskiem o wpisanie konkretnego człowieka czy konkretnej firmy na listę wspierających Rosję występować będzie mogła każda ze służb specjalnych. Potem wszystko pójdzie jak z płatka. Służba występuje z wnioskiem, delikwent trafia na listę „ruskich agentów”, państwo zamraża (czyli kradnie) jego majątek, zabiera mu nieruchomości, blokuje konta bankowe itp.

W jakich okolicznościach będzie można trafić na listę sankcyjną? Ustawa jest tak napisana, że de facto w każdych. Przykład: wyraziłem pogląd, że w Smoleńsku nie doszło do zamachu. Ktoś więc uznaje to za proputunowską robotę, wpisuje mnie na listę agentów i państwo zabiera mi wszystko, co mam. Albo wyraziłem pogląd, że w Smoleńsku doszło jednak do zamachu. Jest to więc robienie PRu ruskim służbom – scenariusz taki sam.

Jeszcze gorzej, jeśli mówiąc o zamachu mówię to samo, co komisja Macierewicza – próbuję wówczas osłabić jej autorytet i odebrać jej monopol na tą sprawę – a więc koniecznie trzeba mnie „zamrozić” bo to oczywiste działanie proputinowskie. Głoszę pogląd, że nie wiadomo, co się stało w Smoleńsku – jest to więc próba postawienia znaku zapytania nad sprawstwem bandyty – Putina, a więc znów działanie w jego interesie. Głoszę pogląd, że wiadomo, co się stało w Smoleńsku. Tym bardziej więc podlegam zamrożeniu, bo to nawoływanie do zaprzestania dalszych badań a więc działanie proputinowskie. Tak samo będzie z każdym innym poglądem.

Kto skorzysta na tej ustawie? Zdemoralizowane służby specjalne, które dostaną do ręki nowy oręż i będą mogły zadecydować o wpisaniu kogoś na listę sankcyjną czyli o jego cywilnej i finansowej śmierci. Oczywiście będą też tego mogły nie robić o ile same odniosą z tego korzyść. Rozpocznie to więc gigantyczny proceder korupcyjny.

Retoryczne jest pytanie kogo służby PiS będą nominować na putinowskiego agenta. Oczywiście przeciwników politycznych.

źródło: Wykop.pl