Afera hejterska wymaga komisji śledczej w parlamencie. Radziki nie będą bezkarne

Nie zostanie w sprawie afery hejterskiej przeprowadzone żadne niezależne postępowanie, bo minister, w którego ministerstwie ta afera się zdarzyła, nadzoruje prokuraturę, która miałaby tę sprawę wyjaśnić. Nie ma więc żadnej szansy na przejrzyste jej wyjaśnienie, na realną kontrolę – napisał Marcin Matczak.

Media publiczne nie poinformują o tej sprawie obiektywnie, bo są zależne od partii, której ta afera hejterska może zaszkodzić. Większość Polaków nie dowie się więc, co się zdarzyło. Oznacza to, że nie ma żadnej realnej politycznej odpowiedzialności za wyrządzone zło. Mogą wszystko, nikt tego nie skontroluje, większość się nie dowie. A to tylko jedna z wielu afer, tylko jedno źródło zła. Ile jeszcze ich jest? Nie dowiemy się, bo mogą wszystko i nikt ich nie skontroluje. Autorytaryzm to taki właśnie zamknięty krąg, w którym władza jest bezkarna.

Reklamy

Głosujcie na tę władzę dalej. Zrozumiecie swój błąd dopiero wtedy, gdy w swoim poczuciu bezkarności zabierze się za was – podsumował Matczak.