Cała prawda o odchodzeniu kontrolerów lotu przez PiS. Kaczyński sabotuje pomoc Ukrainie?

Lotnisko

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wypowiedziała jaki czas temu umowy kontrolerom a ci nie przyjęli nowych warunków. Zamiast się dogadać z załogą, rozpoczęto typowo pisowskie straszenie. W efekcie jeszcze więcej kontrolerów nie przyjęło nowych warunków co oznacza, że od pierwszego maja Polska została przez PiS pozbawiona kontroli ruchu lotniczego. W efekcie odwołanych będzie tysiące lotów a wiele z nich nie poleci nad naszym krajem. Stracimy więc też pieniądze, które płaci nam Europejska Agencja Ruchu Lotniczego.

Kto jest winny całej sytuacji? Mateusz Morawiecki. To on mianuje kolejnych prezesów agencji, to on nadzoruje jej działalność. Jest to również osoba, która była wielokrotnie informowana o nieprawidłowościach w PAŻP i nie zareagowała.

Reklamy

A szefem Morawieckiego jest Jarosław Kaczyński, któremu problem kilkuset kontrolerów wydawał się kompletnie nieistotny. Teraz, w obliczu wojna na Ukrainie, nad Polską nie będą mogły latać dostawy wojskowe, bo nie ma kto nimi zarządzać. To wygląda na celowy pisowski sabotaż pomocy Ukrainie.

Być może jest to scenariusz pisany cyrylicą. Skąd to przeświadczenie? Przed inwazją na Ukrainę Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński regularnie kolaborowali z sojusznikami Putina w Europie – Marine Le Pen, Salvinin, Orbanem. O czym rozmawiali na spotkaniach? Raczej nie o pogodzie.

Przedmiotem spotkań tej kolaboranckiej grupy był scenariusz podziału Unii Europejskiej.