PiS będzie przepychać Glapińskiego na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu

Adam Glapiński ma ogromne parcie by pozostać na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego. Krytykowany przez wszystkich, którzy coraz bardziej odczuwają skutki wielkiego kryzysu oraz inflacji, nie pozwala się oderwać od stołka. Kaczyńskiemu obiecuje zapewne uratowanie PiS wielkimi transferami z NBP i odwołuje się do starej przyjaźni z czasów PC. Ale czy uda się mu zachować stanowisko? Niekoniecznie.

Glapiński jest w samym PiS postrzegany jako współodpowiedzialny za gigantyczną inflację w Polsce. Na jego miejsce znalazłoby się co najmniej kilku kontrkandydatów, w tym dwóch dysponujących sporą siłą poparcia.

Reklamy

Dlatego „Glapa” naciskał na szybkie procesowanie sprawy swojej kandydatury. Kaczyński nie ma poparcia dla jego kandydatury, jak się dowiadujemy ze źródeł zbliżonych do Sejmu rozmowy z posłami Konfederacji, PSL, Lewicy oraz kilkoma poza tymi ugrupowaniami trwają także dzisiaj.

Przepychanie Glapy ma na celu ustabilizowanie słabnącego poparcia dla Kaczyńskiego. Jego pozycja jest ciągle atakowana przez chętnych na schedę po prezesie, w tym przez ludzi Morawieckiego. Prezes PiS nie dostrzega do końca tego zagrożenia, wierząc że jego kwity na premiera są wystarczającą gwarancją spokoju. Ale nie są.

Rozgrywka o Glapę jutro lub w środę, chyba że nie będzie poparcia. Wiele się może wydarzyć, z dymisją rządu włącznie.