Inflacja wyrwała się spod kontroli! Kaczyński spanikował, skrajne scenariusze dla utrzymania władzy

Jeśli masz jakiekolwiek pieniądze w banku to trzymanie ich w złotówkach jest dzisiaj finansowym samobójstwem. Inflacja wyrwała się spod kontroli i biegnie w stronę 20%. Kiedy przekroczy tą barierę, ceny w sklepach będą się zmieniać nie co kilka tygodni, nie co kilka dni ale nawet co kilka godzin. Sytuacja jest dramatyczna. Dlatego władza rozważa skrajne scenariusze.

Według naszych informatorów, jest to jedna z przyczyn bardzo złego stanu Kaczyńskiego i coraz większych nerwów Morawieckiego. Otrzymali oni raporty o przewidywanych skutkach inflacji, które zawierają bardzo czarny scenariusz dla Polski. To oznacza upadek PiS i więzienie dla wielu działaczy tej partii.

Reklamy

Dlatego władza rozważa są dwa niepokojące pomysły:

  • powtórzenie na większą skale operacji z bombami sprzed wyborów prezydenckich, w których wygrał Lech Kaczyński. Przypomnijmy, że 20 października 2005 r., na dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich, miał miejsce największy alarm bombowy w historii stolicy. Na Dworcu Centralnym i w metrze ktoś rozłożył 15 atrap ładunków wybuchowych. Na kilka godzin został sparaliżowany ruch w Warszawie. W akcję policji osobiście włączył się prezydent miasta Lech Kaczyński i wyznaczył nagrodę – 100 tys. złotych – dla tych, którzy pomogą ująć sprawców… Wtedy obyło się bez wybuchów. Dzisiaj bezwzględni i kłamliwi politycy układu władzy mogą, korzystając z wojennego czasu, pójść dużo dalej – ostrzegają nasi informatorzy,
  • drugi scenariusz, uzupełniający pierwszy, to rozwiązanie Sejmu i ponowne wybory, korzystając z tego, że PiS ma (pompowane) wysokie sondaże. Byłaby to okazja do pozbycia się niewygodnej dla PiS Konfederacji oraz przejęcia Senatu. Gwarancję wygranych wyborów miał złożyć Kaczyńskiego osobiście Jacek Kurski.

Prowokacja to ulubiona metoda władzy. Pytanie, czy dadzą się na to nabrać służby specjalne, które już dzisiaj są wyraźnie podzielone i duża część oficerów nie widzi szans na kontynuację władzy przez Kaczyńskiego.

Czy szukają nowego pana? A może już znalazły…