Edukacja na dnie a Czarnek bawi się w czytanie książek religijnych

Czytanie książek religijnych ma być sposobem na ratowanie poziomu edukacji w Polsce? Po dwóch latach absurdalnego lockdownu oraz coraz głupszych ministrach edukacji polska szkoła jest na dnie i to dosłownie. Poziom nauczania leży, uczniowie coraz bardziej chorują na depresję i przemęczenie, nauczyciele – tępieni przez władzę – masowo odchodzą. Edukację czeka katastrofa i w PiS nie ma pomysłu co z tym zrobić.

A może inaczej, nie ma chęci by coś robić. Być może dlatego, że sam Kaczyński nienawidzi szkoły, miał przecież przez nią spore kłopoty i nie zdał, był tak kiepski że pomagały mu jakieś partyjne układy.

Reklamy

PiS chce produkować obywateli – głupców, bo takimi najłatwiej się steruje, szczególnie przy pomocy TVP. Idealny model wyborcy to pijący przed telewizorem piwo i oglądający TVP 1 lub TVP 2, z których sączy się jad na opozycję i kłamstwa dotyczące stanu kraju.

Dlatego PiS trzeba odsunąć od władzy – bo dalsze tolerowanie wygłupów Czarnka grozi utratą jakiejkolwiek przyszłości przez dzieci.