Paranoja strachu dyktatora. Kaczyński kazał Google zasłonić swój dom na mapach

Jarosław Kaczyński ma obsesję na punkcie swojego bezpieczeństwa. Zwiekszyła się ona po strajku kobiet, gdy kilkadziesiąt tysięcy osób przyszło na Aleję Mickiewicza 49 w Warszawie by wyrazić swój sprzeciw wobec uniemożliwiania Polkom aborcji.

Kaczyński rozkazał, aby jego dom na Google Mapa w popularnej usłudze Street View został zasłonięty. Robią tak zwykle osoby, które czegoś bardzo się boją. Dzisiaj więc już nie zobaczymy przez internet jak wygląda dom dyktatora. Boi się on pokazać społeczeństwo swoją siedzibę wartą miliony. Kaczyński, o czym mało kto poza Warszawą wie, mieszka bowiem w bardzo modnej dzielnicy miasta, a sama działka jest tutaj warta dużo więcej niż rezydencja gdzieś poza stolicą.

Reklamy

Paranoja strachu jest typowa dla dyktatorów, którzy obawiają się gniewu ludu. W tym przypadku trudno przypuszczać, by ktokolwiek chciał dotknąć Kaczyńskiego nawet palcem – on budzi raczej odrazę i obrzydzenie, niż nienawiść. Polacy go nie lubią, ale nikt nie urządza seansów nienawiści wobec prezesa PiS.

Za to PiS takowe urządza wobec liderów opozycji, do czego używana jest szczujnia Kurskiego.

Tak czy inaczej strach dyktatora cieszy – niech boi się coraz bardziej. Bo którego dnia dosięgnie go ręka sprawiedliwości i będzie to ręka karząca, nie znająca miłosierdzia. Za kłamstwa i dzielenie narodu, za złe decyzje, zniszczenie obronności, gospodarki i edukacji przyjdzie Kaczyńskiemu zapłacić wysoką cenę.