Wybory jeszcze przed wakacjami? PiS ma potężny problem

Spadające poparcie, rosnąca inflacja, wybuch bezrobocia – to wszystko może w krótkim czasie zmieść PiS ze sceny politycznej. Dlatego na Nowogrodzkiej trwają przymiarki do wcześniejszych wyborów. Pierwszym możliwym terminem jest czerwiec, ostatni tydzień przed wakacjami.

Wszystko przez szereg poważnych konfliktów, które toczą się wewnątrz tak zwanej Zjednoczonej a w rzeczywistości mocno pokłóconej „prawicy”. Ilość rozgrywek wewnętrznych jest tak duża, że Kaczyński stracił już całkowicie nad tym kontrolę. Poszczególne koterie i grupki żrą się ze sobą o wszystko. Nie ma tak już żadnej idei, jest tylko wyszarpywanie kasy.

Reklamy

PiS stanął tak naprawdę pod murem i nie ma dla niego żadnych perspektyw. Dodrukowanie pieniędzy spowodowało taki skok inflacji i tak szybką zapaść gospodarki, że dzisiaj trzeba mocno niepopularnych decyzji aby to ratować albo… pójdziemy na dno drogą Wenezueli.

Wcześniejsze wybory są bardzo prawdopodobne a najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że Kaczyński musi je ogłosić z powodu własnej nieodpowiedzialności i błędnych decyzji.