Polityk PiS ośmieszył Polskę? Skandaliczne słowa wiceministra sprawiedliwości

Politycy Zjednoczonej Prawicy muszą mieć zdrowo namieszane w głowach, skoro całkiem serio stawiają w jednym szeregu Rosję i Unię Europejską. Wszystko przez to, że w czwartek Parlament Europejski wezwał do działań w związku z „pogorszeniem się stanu wartości UE na Węgrzech i w Polsce”.

Reklamy

– Powiedziałbym tak nieco może przewrotnie, że być może było to związane ze spodziewanym przemówieniem Władimira Putina 9 maja i trzeba było przećwiczyć argumentację – stwierdził wiceminister sprawiedliwości, Marcin Romanowski.

– Bo ta argumentacja, która pojawia się w wypowiedziach np. rzecznika (Kremla Dmitrija) Pieskowa czy innych notabli zbrodniczego reżimu putinowskiego jest dość podobna do tego, co bardzo często pojawiało się i niestety pojawia się w retoryce przedstawicieli socjalistów czy tzw. chadeków, czyli Europejskiej Partii Ludowej – żeby przyrównać chociażby wypowiedzi Pieskowa o „faszystowskiej” Ukrainie czy „faszystowskiej” Polsce z wypowiedziami (Guya) Verhofstadta (…), który mówił o 100 tysiącach faszystów maszerujących w Polsce z okazji 11 listopada – mówił wiceminister sprawiedliwości – dodał polityk Zjednoczonej Prawicy.

– To, że Unia Europejska czy Niemcy są bardzo dobrym – czy byli bardzo dobrym – partnerem Putina i Rosji, jeżeli chodzi o współpracę, to wszyscy widzieliśmy i doskonale widzimy. Myślę, że nikt już nie jest w stanie temu zaprzeczać – przekonywał, powielając linię partyjnej propagandy.

Nas zastanawia jednak coś innego. Jak długo jeszcze człowiek plotący takie androny będzie sprawował ważną funkcję rządową w Polsce? A nie jest niestety jedyny.