Szantaż Kaczyńskiego: albo zagłosujecie jak chcę, albo kończę tę zabawę

Jarosław Kaczyński na dzisiejszym posiedzeniu klubu PiS i Solidarnej Polski będzie szantażował posłów, że albo zagłosują tak jak on chce, albo zdecyduje o końcu kadencji Sejmu. Nie rozumie, że jego decyzja nie ma nic do rzeczy – są posłowie PiS, którzy mogą się zbuntować i zignorować jego polecenia.

Jarosław Kaczyński stracił w Polsce władzę. Wszystkie sondaże pokazują, że nie jest już w stanie utworzyć rządu ani koalicji. Stąd paniczne próby zbudowania na szybko „alternatywnej” partii buntu z Marzeną Schreiber na czele. Ruch „Mam dość” miałby przejąć część niezadowolonego elektoratu a po wyborach zbudować koalicję z PiS. Ale to się nie uda, za mało czasu.

Reklamy

Kaczyński jest zdesperowany i nieszczęśliwy bo sam się zagonił do politycznego kąta. Nie może z niego wyjść bo nie ma z kim rozmawiać. Jest fatalnie.

Stąd dzisiejsza próba szantażu. Na ile skuteczna? Prezesowi PiS nic się ostatnio nie udaje, więc i ten manewr może mu nie wyjść.