Najlepszy pośredniak w mieście? Nowogrodzka!!!

Idą ciężkie czasy, więc siedziba PiS na warszawskiej ulicy Nowogrodzkiej przyjęła na siebie nowe obowiązku. Zajmuje się poszukiwaniem intratnych, państwowych posad. Musi być tylko spełniony jeden warunek: trzeba być członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Im z dłuższym stażem i bardziej zasłużonym – tym lepiej.

Reklamy

– „W sejmowych kuluarach praca szuka człowieka! Praca w NBP, oczywiście”. Mój rozmówca, opowiadając tę historię, wzdycha: „Często mam telefony, że ktoś szuka roboty na państwowym. Mówię, że mam taką i taką ofertę, ale zaraz słyszę: A trzeba przychodzić?” – pisze Karolina Lewicka w tekście o bulwersujących praktykach PiS.

– Okazuje się, że najbardziej chodliwe jest bowiem… fikcyjne zatrudnienie! Człowiek ma w jakiejś państwowej spółce etat, ale się w tej pracy wcale nie pojawia, choć pensja co miesiąc wpływa na konto – pisze dalej dziennikarka.

– Są różne sfery wpływów, zarówno personalne, firmę kontroluje jakiś ważny polityczny gracz, jak i frakcyjne. W jednych spółkach zatrudniani są ci z Solidarnej Polski, w innych są miejsca dla ludzi Adama Bielana. Każdemu chodzi o to, by jak najbardziej rozszerzyć swe możliwości – podsumowuje dziennikarka.

Słowem, pośredniak PiS w trudnych czasach może okazać się wybawieniem. Szkoda, że tylko dla swoich. Polacy muszą dawać sobie radę sami. I zarobić na utrzymanie tego całego cyrku.

Źródło: NaTemat