Mateusz Morawiecki postępuje tak głupio, jakby zaraził się jakimś szaleństwem od byłego ministra obrony, Macierewicza. Najwyraźniej doradcy premiera całkowicie stracili instynkt i są przeładowani nadmiarem sprzecznych informacji a w efekcie ich pomysły są po prostu coraz głupsze.
Morawiecki się skończył. Kilka lat intensywnych kłamstw i ciągłego zaprzeczania rzeczywistości nie mogło nie zostawić piętna na jego zachowaniu. Doradcy zaś kompletnie się pogubili w chaosie. Wybierając fragmenty rzeczywistości, którymi się zajmowali, zapomnieli o wszystkich innych aspektach życia.
Efekt? Całkowity rozpad człowieczeństwa. Z Morawieckiego powstał kompletnie sztuczny twór, który dzisiaj jest bezradny i zachowuje się kompletnie irracjonalnie.
Czy Morawiecki skończy w zakładzie dla obłąkanych? Kłamstwo i manipulacja ma niszczącą siłę i premier najwyraźniej zaczyna mieć pierwsze objawy… Ale nie współczujemy. To cena, jaką zapłaci za swoją postawę.











