PiS dochodził do władzy pod hasłem przeprowadzenia reformy sądownictwa. Jak obiecał, tak zrobił. Tyle tylko że w sobie właściwy, nieudolny sposób. Nic wiec dziwnego, że sprawy w sądach ślimaczą się jak nigdy wcześniej.
Warto przy okazji dodać, że wymiar sprawiedliwości pracuje gorzej, niż kiedykolwiek po 1989 r. Z powodu zaś niesławnej „reformy sądownictwa”, Polska znalazła się w konflikcie z Unią Europejską. Politycy z Brukseli nie bez powodu zarzucają władzom w Warszawie chęć poddania sądów kontroli politycznej. A co za tym idzie po prostu łamanie praworządności.
Nic wiec dziwnego, że sami Polacy źle oceniają reformę sądownictwa wprowadzoną przez PiS. Z badania przeprowadzonego przez pracownię SW Research dla „Rzeczpospolitej” wynika, że aż 53,6 proc. badanych ma zdecydowanie złe zdanie na ten temat.
Dla porównania: zadowolonych jest jedynie… 14,2 proc. ankietowanych. Kolejnych 14,1 proc. zmiany w sądach ocenia neutralnie. A 18,1 proc. nie ma w ogóle zdania w tej sprawie.
