Sondaż za sondażem pokazuje, że chociaż PiS ciągle pozostaje największą partią w Polsce, to nie ma już szans na sięgniecie po raz trzeci po władzę. Sympatyzujący z partią Kaczyńskiego dziennikarze starają się jednak tego nie dostrzegać, i opowiadają o „trzeciej kadencji” Zjednoczonej Prawicy.
Ta postępuje Piotr Semka, zachwalając dobry wynik PiS, uzyskany w sondażu przeprowadzonym przez pracownię Estymator dla portalu DoRzeczy.pl. Aż 39,5 proc. badanych zadeklarowało, że będzie głosowało właśnie na Prawo i Sprawiedliwość.
– Ważne dla PiS jest to, że osiąga wynik stosunkowo wysoki, trzecia kadencja jest w zasięgu jego ręki – wyraźnie cieszy się Piotr Semka, związany z tygodnikiem „Do Rzeczy”. – Choć rok w polityce to wieczność, a przypomnę że mamy wiele ostatnio nieprzewidywalnych zdarzeń jak choćby pandemia koronawirusa czy wojna na Ukrainie – dodaje.
Tyle tylko, że nawet Semka widzi, że PiS potrzebuje koalicjanta. A tego najzwyczajniej w świecie brak. Tak więc opowieści o „trzeciej kadencji zwycięskiego PiS” należy włożyć między bajki. Na szczęście.
