Dobrze by się stało dla Polski, dla naszych interesów, aby nasze władze, pan premier, zaprosili do naszego kraju Władimira Putina. To byłby postęp w relacjach obu państw – takie rzeczy wpajał Mateuszowi Morawieckiemu jego ojciec.
Z jakiego powodu Morawiecki pałał do Putina taką miłością i wpajał to synowi? Dzisiaj możemy tylko spekulować. Sytuacja z namawianiem premiera do zacieśniania stosunków z PiS jest wyjątkowo podejrzana.
Morawiecki posłuchał ojca. Zacieśniał stosunki z przyjaciółmi Putina. Kolaboracja z Orbanem, Le Pen, Salvinim oraz innymi ludźmi Rosji w Europie trwała do niedawna w najlepsze.
– Powinniśmy dążyć do wielkiej Europy z Rosją – mówił Kornel Morawiecki. W tym zdaniu bardzo niepokoi użycie słowa „wielkiej” – to bardzo częsta zagrywka rosyjskich propagandzistów…
