Wejście sił zbrojnych Polski i Węgier na Ukrainę i szybkie wycofanie się wojsk rosyjskich do wschodniej Ukrainy mogło być przedmiotem tajnych rozmów Kaczyńskiego i Orbana. Prezes PiS zrealizowałby w ten sposób swoje marzenie przejścia do historii jako człowiek, który czegoś dokonał. To na razie tylko teoretyczny scenariusz, ale wiele wskazuje, że takie rozmowy mogły być toczone od lat.
Warto bowiem przypomnieć, że PiS bardzo intensywnie kontaktował się zarówno z Orbanem jak i innymi kolaborantami Putina w Europie. Wsparcie dla Marine Le Pen czy Salviniego jest powszechnie znanym faktem.
Jedną z przesłanek, które potwierdzają, że Kaczyński mógł knuć z Orbanem jest fakt, że został bardzo zimno potraktowany przez prezydenta Ukrainy w czasie absurdalnej wizyty w Kijowie. Zelensky nie chciał z nim w ogóle rozmawiać! Z jakiego powodu? Amerykanie mogli go poinformować o planie „sił pokojowych”.
Realizacja planu, który został napisany w Moskwie oznaczałoby tak naprawdę rozbiór Ukrainy. Oczywiście pod pretekstem pokoju… Znamy to z historii.
Czy Polską rządzą zdrajcy?











