Polityka gospodarcza wywołała szalejącą w Polsce inflację. W maju miała ona sięgnąć już niemalże 14 proc. W kolejnych miesiącach może dojść nawet do 20 proc.!
Analitycy są pewni, że powodem tak dramatycznego spadku wartości złotówki jest przekupywanie przez Zjednoczoną Prawicę kolejnych grup wyborców. PiS po prostu pompuje w ten sposób w rynek masy pustego pieniądza. A to z kolei wywołuje wzrost cen.
Nadchodzący kryzys gospodarczy najwyraźniej nie spowodował jakiejkolwiek refleksji wśród towarzyszy Kaczyńskiego z Nowogrodzkiej. I jak wskazują przecieki, podczas zbliżającej się konwencji PIS mają zostać zapowiedziane kolejne programy socjalne. W intencji twórców mają one być odpowiedzią na szalejącą drożyznę. W istocie jednak tylko spotęgują inflację.
Ma więc do końca roku zostać przedłużona tarcza antyinflacyjna. Pojawią się dopłaty do rat dla osób w trudnej sytuacji finansowej, a także wsparcie dla tych Polaków, którzy ogrzewają domy węglem.
PiS zaczął też majstrować przy programie 500 Plus, od którego tak naprawdę wzięło się całe zło w polskiej gospodarce. W myśl partyjnych strategów wypłacane dotychczas 500 zł, zostanie podniesione do co najmniej 700 zł.
Widać wyraźnie, że PiS zdecydował się gasić pożar jaki pustoszy polską gospodarkę. Problem nas wszystkich polega jednak na tym, że w tym celu sięgnął po benzynę.
