Walka o koryto.
– Jesteśmy zdecydowani zaproponować ustawę, która przesunie termin wyborów samorządowych o pół roku. Kadencji wyborczej nie można skrócić, ale można ją nieco wydłużyć. Wybory by pewnie były wiosną. Pytanie, czy razem z wyborami europejskimi, które wypadają w maju, czy trzeba będzie to rozdzielić – powiedział wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.
– Zaczynamy kampanię letnią. Ona potrwa do sezonu politycznego jesienią. To nie oznacza wyborów wcześniejszych. Sytuacja się opanowała. Mam nadzieję, że taki stan potrwa do jesieni przyszłego roku, że w konstytucyjnym terminie pójdziemy na wybory i je wygramy – dodał szef klubu PiS.
Źródło: Rzeczpospolita











