Spełnią się najbardziej czarne sny tych Polaków, którzy są przekonani, że PiS ostatecznie zniszczy system demokratyczny w Polsce. Wszystko wskazuje na to, że politycy Zjednoczonej Prawicy wbrew prawu dążą do odłożenia wyborów. Co najmniej o pół roku.
Rzecz dotyczy wyborów samorządowych, które PiS chce przesunąć. Politycy związani z Jarosławem Kaczyńskim są bowiem przekonani, że mogą je przegrać. Dlatego chcą zrobić wszystko, by je odwlec w czasie.
– Jesteśmy zdecydowani zaproponować ustawę, która przesunie termin wyborów samorządowych o pół roku. Przypominam że kadencji wyborczej nie można skrócić, ale można ją troszkę wydłużyć, więc o te pół roku byłaby wydłużona i odbyłyby się pewnie wiosną wybory samorządowe. Pytanie czy razem z wyborami europejskimi, które przypadają w maju czy też trzeba będzie je rozdzielić – stwierdził w rozmowie z Radiem Kraków wicemarszałek Sejmu z PiS, Ryszard Terlecki.
Wydaje się, że sprawa jest już przesądzona.











