Nowa afera PiS.
Co najmniej 35 funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej na Śląsku pracowało dla mafii hazardowej – przyznała Prokuratura Krajowa. Jak ujawniła „Rzeczpospolitej”, dwóch z nich nadal jest w czynnej służbie — zostali tylko zawieszeni.
Mafia miała na terenie Śląska blisko 40 punktów, w których działało 209 nielegalnych automatów o wartości ok. 6 tys. zł każdy oraz ruletka do gry.
Śląski Wydział Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach postawił funkcjonariuszom zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej organizującej nielegalne gry hazardowe.
Sprawa jest precedensowa, bo dotyczy dwóch grup przestępczych zajmujących się nielegalnym hazardem, z którą współpracowało co najmniej 35 funkcjonariuszy KAS.
Według informacji „Rzeczpospolitej” funkcjonariusze KAS przychodzili na kontrole do punktów, w których odbywały się nielegalne zakłady na maszynach. – Jak gdyby nigdy nic pobierali sporą ilość gotówki z urządzeń – twierdzi informator „Rzeczpospolitej”.
Postawiono im m.in. zarzuty przywłaszczania środków finansowych zabezpieczanych w zatrzymywanych automatach do gier losowych i tym samym usuwania dowodów przestępstw karnoskarbowych.
Współpraca funkcjonariuszy z mafią hazardową na Śląsku trwała co najmniej od stycznia 2018 r.
Źródło: Rzeczpospolita










