Książka Historia i Teraźniejszość promowana przez Czarnka jako rzekomy podręcznik została już okrzyknięta podręcznikiem młodego pisowca. Jest to zapis lęków i fobii wobec współczesnego świata, doskonale obrazujący tak zwany pisowski światopogląd. Polacy to widzą i jednoznacznie oceniają.
„Szczerze to współczuję przyszłym uczniom szkół średnich, że będą musieli się uczyć tego gówna, jakim jest Historia i Teraźniejszość. Myślałem, że nic już gorszego młodzieży nie spotka, ale wtedy wszedł Czarnek cały na biało. Trzymajcie się w tych szkołach” – napisał jeden z internautów.
Polska edukacja zaczyna przypominać obóz polityczny dla młodzieży: indoktrynacja na każdym kroku.
