Kukła Kaczyński. Prezes PiS jest prawdopodobnie ciężko chory?

Wożą Kaczyńskiego, żeby udawał „rozmowy z ludźmi”, przedtem trenują salę, on sam nie wie gdzie jest, ale straszy wojną domową lub szydzi z LGBT. Wszyscy żyją drożyzną i wojną a on taki średnio przytomny – napisał Bartłomiej Sienkiewicz, komentując zachowanie prezesa PiS.

Jednak w rzeczywistości komentowanie słów Kaczyńskiego z kolejnych teatrzyków obwoźnych, robionych dla działaczy PiS, bo zwykły człowiek tam nie wejdzie, nie ma żadnego sensu. Kaczyński zaczyna mocno przypominać kukłę, jest wyraźnie odrealniony, nie do końca wie do mówi, sepleni, zacina się.

Reklamy

To wygląda jak skutki bardzo poważnej choroby, toczącej organizm prezesa PiS. On już nie ma ani energii ani siły, by podołać takim zadaniom. Najlepszym dowodem jest kompletna utrata pamięci i zdolności kojarzenia.

Kaczyńskiemu od wielu miesięcy nic się nie udaje a cena, którą płaci za kolejnych posłów, korumpowanych stanowiskami, jest ogromna.

To jest jego definitywny koniec.