Od kilku dni jesteśmy świadkami, jak partyjne elity PiS „poszły w lud”. Rozpoczął się gorączkowy objazd po całej Polsce, gdzie Kaczyński z Morawieckim na wyrywki zapewniają Polaków że nie są winny inflacji. Że to „putinflacja”, z którą dzielnie walczą.
– Nic nie pomoże, że premier będzie jeździł i opowiadał, że mamy putinflację. Trzeba zdjąć nadmiar pieniądza z rynku, a nie mnożyć transfery i dodrukowywać pieniądze. W PiS nie ma odważnych, którzy podejmą takie decyzje – zauważył Leszek Miller.
– Są jasne chociaż nie proste działania, które pozwalają wyjść z wysokiej inflacji. Ale ten rząd ich nie zastosuje, bo straciłby część poparcia – dodał były premier.
Polacy ubożeją w zastraszającym tempie. A Morawiecki ze swoim rządem boją się jedynie straty poparcia. To się nie może skończyć dobrze.
