Czyszczenie szeregów.
PiS twierdzi, że większość sejmowa wynosi już 236 posłów. Dla Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego to idealny moment do egzekucji Zbigniewa Ziobro.
– W ostatnich dniach doszło do spotkania Kukiza i jego posła Jarosława Sachajko z prezesem Kaczyńskim i szefem struktur PiS Krzysztofem Sobolewskim. Nasze źródła wskazują, że jednym z tematów mogły być… dalsze losy Zbigniewa Ziobry, który nie przebiera w słowach, a w kolejnych wywiadach ostro atakuje już nie tylko premiera Mateusza Morawieckiego, ale cały PiS. W poniedziałek w Radiu Wrocław uznał Solidarną Polskę za faktycznego spadkobiercę pierwszego PiS z 2001 roku – wskazuje Radio Zet.
Przypomnijmy, że po powołaniu Agnieszki Ścigaj do rządu wrócił temat ustawy o sędziach pokoju, na której wprowadzeniu zależy Kukizowi (zabiegał o to m.in. w rozmowach z prezydentem Andrzejem Dudą). Kukiz zapowiedział, że jeśli w ciągu dwóch miesięcy w rządzie nie dojdzie do porozumienia w tej sprawie (Ziobro jest przeciw), to pójdzie do opozycji z deklaracją, że tym razem poprze wniosek o odwołanie ministra sprawiedliwości.
Czy posłowie Solidarnej Polski będą chcieli „umierać” za Zbigniewa Ziobro? Tym bardziej że poparcie dla wniosku o odwołanie Ziobry z funkcji ministra zadeklarowała sama minister Ścigaj, która dopiero co weszła do rządu.
Według polityków Ziobry PiS i jego prezes będą chcieli ukrócić cyrk – rozbić Solidarną Polskę i pozbyć się szkodnika w resorcie sprawiedliwości.
– Celem Kaczyńskiego będzie zostawienie Ziobry tylko z piątką posłów – zdradził nam ważny poseł koalicji rządowej.
Źródło: Radio Zet
