Najwyraźniej Jarosław Kaczyński uznał, że zbyt słabo kontroluje PiS. I zdecydował się ukrócić władzę partyjnych baronów. Pytanie tylko, czy nie napotka żadnego oporu?
Zgodnie z zapowiedziami ma być wyznaczonych 94 pełnomocników okręgowych. A co za tym idzie, władzę nad lokalnymi strukturami mają stracić starzy partyjni wyjadacze. Tacy jak Michał Dworczyk, Elżbieta Witek i nawet wydawałoby się że niezatapialny, Jacek Sasin.
Oficjalny przekaz jest taki, że taka zmiana ma ułatwić Kaczyńskiemu objazd partyjnych struktur w całym kraju. Dla partyjnych notabli oznacza jednak także, że szef PiS najwyraźniej im już nie ufa. I chce ograniczyć ich władzę. Zapewne dlatego po zmianach szefowie lokalnych struktur nie będą mogli zasiadać w prezydium Sejmu i Senatu.
– W PiS mamy ten przywilej i zaszczyt, że ostatnie słowo należy do prezesa – ogłosił na konferencji prasowej Krzysztof Sobolewski, sekretarz generalny PiS.
