Jest źle? Po wakacjach będzie jeszcze gorzej!

Rząd dwoi się i troi, by przekonać Polaków że panuje nad sytuacją. Propaganda płynąca z popierających PiS mediów pokazuje mniej czy bardziej urojonych „wrogów”. Jak choćby społeczność LGBT, z jakiegoś powodu kłującą w oczy szczególnie Jarosława Kaczyńskiego.

Reklamy

Mimo to rządowi nie daje się ukryć zbliżającej się katastrofy gospodarczej. Przede wszystkim inflacji, która w maju była na poziomie 13,9 proc. Nie wiadomo jeszcze, jaki będzie odczyt w czerwcu, ale ekonomiści raczej zgodnie przewidują, że sięgnie 15,5 proc.

Ale to co naprawdę złe, nadejdzie po wakacjach. Były premier Marek Belka wprost przewiduje, że we wrześniu inflacja będzie wynosiła 18 proc.

Kłopot jest jednak w tym, że rząd nie zamierza walczyć z inflacją i pompuje w rynek kolejne miliardy złotych.

– Niestety tak […] ludzi zdemoralizowali, ogłupili tym, że można walczyć z inflacją dodatkowymi wypłatami, że ludzie uwierzyli – ocenił Belka. – Skoro mój następca w NBP mówił przez wiele miesięcy, że za jego kadencji, rozumiem, że za drugiej także, nie będzie podwyżek stóp procentowych i ci ludzie brali kredyty hipoteczne na zmienną stopę, to przecież oni zostali wprowadzeni w błąd – mówił. – Całe społeczeństwo jest w pewnym momencie w taką pułapkę wprowadzone – dodał