– Chciałbym jasno i wyraźnie zaznaczyć: absolutnie nie uważam – i nigdy takie słowo nie padło z moich ust ani żadnego odpowiedzialnego polityka w Polsce – aby Rosja była naszym nieprzyjacielem czy wrogiem – mówił jeszcze niedawno prezydent Andrzej Duda.
Słowa te padły w 2016 roku. W tym czasie PiS już flirtował z politycznymi przyjaciółmi Putina: Orbanem i Le Pen. Morawiecki jeszcze był wicepremierem ale już miał dziwne kontakty międzynarodowe, w których pomagał mu prawdopodobnie jego ojciec, który otwarcie chwalił Rosję.
– Rosja jest partnerem specyficznym – mówił Duda. Skąd te słowa o partnerstwie? Czy już wtedy PiS spłacał długi wyborcze z 2015 roku?
