Kowalski atakuje kogo popadnie. Znowu będzie wstyd?

Poseł Janusz Kowalski z Solidarnej Polski już nas przyzwyczaił do swoich dziwacznych wypowiedzi. Wprawiających Polaków w zakłopotanie, bo jednak Kowalski jest posłem i był wpływowym ministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego. Wypadałoby więc traktować go poważnie. Tyle, że to niemożliwe.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Na przykład w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl poseł SP całkiem serio stwierdził, że Niemcy uzależniły się od rosyjskiego gazu. I chcieliby, by Europa była zdana na współpracę z Putinem.

– Niemcy od czasów Gerharda Schrödera realizowali projekt Nord Stream, czyli konkurencyjność niemieckiej gospodarki budowali na fundamencie tzw. „taniego gazu z Rosji”. To nie żaden tani gaz, a krwawy gaz – mówił Kowalski.

– Cała era Angeli Merkel polegała na przestawianiu niemieckiej gospodarki na uzależnienie się od krwawego gazu wysyłanego do Europy przez Putina – dodaje poseł. – Dziś gdy odcięty jest gaz, Niemcy próbują w sposób egoistyczny zmusić państwa UE, żeby płaciły za ich błędy – przekonuje.

Na szczęście ten niemiecki plan spali na panewce. Bo „Polska z pewnością na to nie pozwoli”. Można odetchnąć z ulgą, prawda? Naszym krajem rządzą wszak ludzie niezwykle skuteczni…

Źródło: DoRzeczy.pl