Julia P. i Adam G. boją się, że zostaną wyprowadzeni z urzędów

Paranoiczny strach, który ujawnił się w PiS po zapowiedzi wprowadzenia w Polsce praworządności i ścisłego przestrzegania prawa pokazuje, że wszyscy, z Jarosławem K. na czele mają świadomość, iż ich władza jest krucha i oparta na fałszywych podstawach.

Adam G. i Julia P. mają pełne prawo spodziewać się, że w środku dnia zostaną wyprowadzeni przez funkcjonariuszy ABW i doprowadzeni przed niezależny sąd, gdzie rozpoczną się długie procesy, w których zeznawać będzie wielu świadków opowiadających o przestępstwach władzy.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Jarosław K. w nocy, gdy wybuchły protesty kobiet i tysiące z nich skierowało się na Żoliborz, przeżył załamanie nerwowe i krzyczał do swojej ochrony, że ma mu zapewnić bezpieczeństwo. Krzyki usłyszał przez telefon minister MSW, który wysłał na ulice wszystko co się dało, by stanąć na drodze ludzkiego gniewu. Strach, który zawsze w nim siedział, teraz rozrósł się do gigantycznych rozmiarów.

Ta władza się nas boi – i to jest piękne. Maska obłudy i zakłamania jest cieniutka, a pod nią kryją się wystraszeni przestępcy, którzy doskonale wiedza jak niewiele trzeba by zniknęli z życia publicznego. Mają tak wiele na sumieniu, że są przerażeni. Brną w to wszystko z Kaczyńskim do czasu – za moment jedna czy druga osoba pęknie.

Julia P. i Adam G. doskonale wiedzą, co narobili. Podobnych im działaczy i czynowników PiS są setki. I ten zbiorowy strach rozwala ich od środka.