Poziom intelektualny wystąpień prezesa i jego popychadeł typu Czarnek, jest tak niski, że ja się nie dziwię, iż muszą specjalnie selekcjonować widownię i wstęp mają tylko wybrani. Ciekawe jak to robią? Badają im poziom IQ? – napisał jeden z internautów oceniając wystąpienia Kaczyńskiego. I coś w tym musi być.
Kaczyński jest tak słabym mówcą, przerywa, sepleni, jąka się, myli, że naprawdę trudno uwierzyć iż jest w pełni władz umysłowych. Poziom jego wypowiedzi nie nadaje się nawet dla przedszkolaków, jest to bowiem połączenie infantylizmu z pseudointelektualizowaniem. To dramat dla Polski, bo ten prawdopodobnie chory człowiek rządzi tym krajem.
Komentarzy mówią, że kiepska forma Kaczyńskiego związana może być z chorobami i wiekiem. „To też ma związek z jego wiekiem i degradacja mózgu który się starzeje i jest nie sprawny czego możemy być świadkiem słuchając tego dziada wystąpień” – komentują osoby, które miały okazję wytrzymać wypowiedzi Kaczyńskiego.
Poziom intelektualny wystąpień prezesa i jego popychadeł typu Czarnek, jest tak niski, że ja się nie dziwię, iż muszą specjalnie selekcjonować widownię i wstęp mają tylko wybrani.
Ciekawe jak to robią? Badają im poziom IQ?— Genezyp Kapen (@KapenGenezyp) July 13, 2022










