Fantazje Glapińskiego. „Inflacja będzie stopniowo obniżać się od III kwartału”

Szef Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński najwyraźniej pomylił swoją rolę z zadaniami partyjnego propagandysty. Całkiem serio stwierdził bowiem, że inflacja będzie się obniżać od III kwartału. Czyli od w zasadzie… zaraz.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Zakładając utrzymanie rządowej tarczy antyinflacyjnej, inflacja CPI będzie stopniowo się obniżać począwszy od III kw. tego roku. W czwartym kwartale 2023 roku osiągnie 5,5 proc., a w czwartym kwartale 2024 r. – 3,5 proc. – powiedział Glapiński.

– Szczyt inflacji będziemy mieli w III kwartale bieżącego roku i będzie to ok. 16 proc., zakładając utrzymanie rządowej tarczy antyinflacyjnej. Natomiast, w opublikowanej ścieżce centralnej projekcji założono obowiązywanie tarczy do października – dodał szef NBP.

Warto jednak przypomnieć, że ekonomiści, i to bez względu na polityczne sympatie, są zgodni co do tego, że inflacja osiągnie szczyt w pierwszych miesiącach 2023 r. I sięgnie ok. 26 proc.

– Z opublikowanych we wtorek prognoz Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego wynika, że w pierwszym kwartale 2023 r. inflacja, w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu, może sięgnąć poziomu ok. 19 proc., a w najbardziej negatywnym – nawet 26 proc., licząc rok do roku – pisała kilka dni temu „Rzeczpospolita”.

O czym więc opowiada Glapiński? Na jakich opiera się danych?!