Węgla nie ma i nie będzie. Rząd ukrywa prawdę przed Polakami

Słowa Mateusza Morawieckiego o tym, że Polacy mają ocieplać domy, to wynik paniki w obozie władzy. Doszło do nich, że zabraknie nam węgla. Wedle szacunków rządowych zabraknie aż połowy węgla zwykle zużywanego przez odbiorców indywidualnych. Nie będzie też tego surowca dla ciepłowni i elektrowni. Co to oznacza? Tragedię.

Zimą będzie zimno. I to nie w przenośni, ale dosłownie. Według naszych informatorów rząd analizuje plany obniżenia sprawności elektrowni i ciepłowni tak, aby w domach było maksymalnie 19 stopni. W ten sposób oszczędzone zostanie około 30% węgla.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Zastanawia się też nad reglamentowaniem węgla dla przemysłu, co zabije gospodarkę. Dlaczego tak się dzieje? Otóż PiS nie przygotował Polski na jakiekolwiek braki węgla ani innych surowców. Wszystkie te zapowiedzi były tylko kłamstwem.

Morawiecki swoimi słowami o konieczności ocieplania domów nie żartował. Jest przerażony bo wie, jako historyk, do czego są zdolni głodni zmarznięci ludzie. Boi się, podobnie jak wielu innych polityków PiS, że Polacy wywiozą go z kancelarii premiera na taczkach. Tego samego boi się Kaczyński.

Ostrzegamy! Zrób zapasy węgla, drewna, chrustu przed zimą jeśli masz piece! Sytuacja jest tragiczna a wszystko to wina Jarosława Kaczyńskiego.