Głównym problemem tej władzy jest to, że nie potrafi rządzić! Nie umie!

Problemem tej władzy jest to, że oni nie potrafią… rządzić.
Rządzić – rozumiem przez to słowo organizowanie, tworzenie instytucji i procedur, koordynowanie wysiłków wielu ludzi dla osiągnięcia wspólnego celu.
To, co im dobrze wychodzi to wydawanie dekretów, i niestety do tego sprowadza się dla nich rządzenie. Zobaczcie, że ich największe „sukcesy” to tak naprawdę proste rzeczy, które tego rządzenia w zasadzie nie wymagały:
– 500+ – co jest prostszego niż wypłacić pieniądze ludziom za pomocą ustawy? Zero rządzenia wymagane.
– 13, 14 emerytura, zmiana wieku emerytalnego – j.w.
– „reforma” szkolnictwa – ustawą likwidujemy gimnazja, rządzeniem i organizacją szkół niech zajmą się samorządy
– „reforma” sądów – niech Ziobro podmienia ludzi na swoich kolegów, a my wierzymy, że procedury uzdrowią się od tego same…

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Tak więc, oni przez te lata nie rządzili. Pamiętacie program Mieszkanie+? Otóż on im nie wyszedł, bo miliona mieszkań nie da się zbudować ustawą, tylko trzeba rządzić – skoordynować prace wielu ludzi.

Teraz niestety potrzebujemy, aby ktoś rządził. Zarządzał kryzysem. Organizował odpowiedź państwa na epidemię czy toczącą się obok nas wojnę. Potrzebujemy, aby rząd koordynował pracowników służby zdrowia, policję, sanepid, wojsko, szkolnictwo. Tworzył i reformował instytucje oraz procedury, szkolił ludzi i opracowywał strategie. Oni tego nie potrafią.

W tym miejscu pozwolę sobie dodać jeszcze cztery podpunkty, bo od napisania oryginalnego postu minęły dwa lata, podczas których przez świat przetoczyło się kilka fal wirusa, przez Polskę przetoczyło się kilka fal Polskiego Ładu, oraz wybuchła w Europie wojna.

Mamy nowe kryzysy:
– na rynku nieruchomości – przez wysokie stopy procentowe wielu kredytobiorców jest w opałach. Jak można zarządzić tym kryzysem? Pyk, ustawa o wakacjach kredytowych, organizacją i kosztami niech się zajmą banki a pieniądzem w obiegu RPP.
– kryzys związany z masową migracją – mamy kilka milionów uchodźców, których trzeba ugościć i nakarmić. Co zorganizował rząd? Przelew w wysokości 40 zł dziennie na głowę dla osoby przyjmującej. Zero organizacji i koordynacji wymagane, pyk, ustawa, załatwione.
– około połowa uchodźców to dzieci – dobrze byłoby je na przykład nauczyć polskiego. Czy coś się dzieje w tym temacie? Mnie to osobiście dziwi, że nic o tym nie słychać – no ale tutaj byłoby wymagane coś więcej niż ustawa, więc się nie da, a minister edukacji jest zajęty wprowadzaniem nowego przedmiotu z treściami propagandowymi. Obstawiam, że w końcu ukraińskie matki dostaną jakiś wprowadzony ustawowo przelew (1000+ ?) z przykazem, aby same zorganizowały dzieciom naukę języka.
– mamy szalejącą inflację, szalejące ceny węgla, spowodowane przede wszystkim tym, że jest go fizycznie za mało… rząd próbował zorganizować jakąś pomoc dla gospodarstw domowych, które potrzebują tego surowca do przetrwania zimy – jak zwykle ambitniejsze plany się nie udały – więc wprowadzili teraz ustawą przelew 3000+. Ciekawe, jak to wpłynie na inflację, a przede wszystkim na ceny węgla? Pieniędzy w kieszeni potencjalnych nabywców węgla jest więcej a surowca fizycznie dalej za mało (niestety węgla nie da się wykreować ustawą).

Rząd PiSu poradziłby sobie tylko wtedy, gdyby do zwalczenia wojny oraz wszystkich wywołanych przez nią kryzysów wystarczyło przelać Putinowi 500 zł, żeby się odczepił.

źródło: Wykop.pl